Tygodnik Solidarność
ul. Oboźna 7 lok. 55
00-332 Warszawa

 
Wydrukuj artykuł
Wydrukuj
HISTORIA

 
U MARSZAŁKA W PIKIELISZKACH Andrzej Radecki
Właścicielami dworku oraz majątku w Pikieliszkach zostali państwo Piłsudscy w roku 1930. Józef Piłsudski często wyrażał chęć posiadania domu na rodzinnej Wileńszczyznie. Według prawa o osadnictwie wojskowym na Kresach tak Piłsudski, jak i jego małżonka Aleksandra jako kawalerowie Krzyża Virtuti Militari mieli możliwość otrzymania bezpłatnego nadziału ziemi.

Korzystając z tego prawa, J. Piłsudski otrzymał resztówkę majątku w Świątnikach koło Starych Trok, gdzie chętnie spędzał letnie urlopy. Kiedy jednak przeprowadzono w pobliżu domu szosę, przestał tam jeździć; wolał odpoczywać z dala od zgiełku i cywilizacji. Szukano dla niego działki w Druskiennikach, gdzie bywał na kuracjach, oraz nad Zielonymi Jeziorami koło Wilna, ale ostateczny wybór padł na Pikieliszki.
Akurat w 1930 r. majątek w Pikieliszkach został rozparcelowany. Jego centrum wraz z położonym nad malowniczym jeziorem Żałosa dworkiem oddano Marszałkowi w zamian za majątek w Świątnikach oraz posiadłość żony na Wołyniu. Ogółem Piłsudscy otrzymali 193 ha, w tym 73 ha jeziora. Przejęty dworek był zaniedbany.
W zimie, pod nieobecność Piłsudskich, w pokojach magazynowano (z wyjątkiem pokoju Marszałka) owoce, groch, ziarno, nawet kartofle. Zatem każdorazowo przed okresem letnim mieszkanie w dworku trzeba było doprowadzać do należytego stanu.

Wakacyjna sielanka
Największymi atrakcjami letnich urlopów w Pikieliszkach było jezioro i park ze starymi, ponadstuletnimi drzewami. Jezioro Żałosa, prawie dwukilometrowej długości i kilkusetmetrowej szerokości otacza dwór z dwóch stron, nadając miejscu malowniczy i sielankowy charakter. Od werandy dworku po pochyłości biegła alejka do drewnianego pomostu na brzegu, gdzie przywiązywano niedużą łódź o kształcie takim, jaki miały łodzie na Syberii. Łodzią tą Piłsudski chętnie wypływał na spacery z córkami, ucząc je wiosłowania, bądź w towarzystwie pikieliskich gości. Pewnego razu na niewielkiej wysepce położonej na wprost dworu Marszałek zgubił pierścień z brylantem - dar miasta Wilna. Szukano go potem wytrwale, przekopując nawet ziemię na wyspie, pierścień jednak nie odnalazł się do dziś. Wzdłuż jeziora przez park prowadziła ścieżka aż do miejsca, gdzie jezioro najbardziej się zwęża. Stała tam ławka, na której Piłsudski lubił siadywać, obserwując godzinami życie ptactwa wodnego. Wykupił nawet prawo polowania dookoła całego jeziora, tworząc w ten sposób niewielki rezerwat.
"Mąż uważał, że powinniśmy jak najintensywniej wykorzystywać nasz urlop i jak najdłużej przebywać na świeżym powietrzu. Zrobił nam niespodziankę, każąc wybudować w ogrodzie w Pikieliszkach dwie altanki. Uważał, że w pobliżu domu nigdy nie ma tak świeżego powietrza jak w środku ogrodu owocowego. Ogród ten, w którym pozasadzałam nowe drzewka, bo starych zostało bardzo niewiele, był prześliczny. Otaczały go ze wszystkich stron cieniste aleje, z jednej z samych gęsto sadzonych lip, które tworzyły cudowne gotyckie sklepienie, nastrajając do modlitwy; z drugiej ciągnęła się aleja z modrzewi; trzecia strona nad samym jeziorem, była pod ochroną Towarzystwa Opieki nad Przyrodą. Tworzyły ją stare lipy, kasztany, jawory, klony, dęby, jarzębiny i topole; gałęzie ich nurzały swe liście w jeziorze" - wspominała Aleksandra Piłsudska.  

Rzeczy przyjemne, a niekoniecznie pożyteczne
Na czas letnich urlopów w Pikieliszkach Piłsudski powołał Towarzystwo Rzeczy Przyjemnych a Niekoniecznie Pożytecznych, do którego należał on i jego dwie córki - Wanda i Jagoda. Celem towarzystwa było poznawanie przyrody, wspólne czytanie, wieczorne opowiadania o obyczajach i kulturze ludzi z różnych stron świata. Sam Piłsudski w Pikieliszkach dużo czytał, układał pasjanse, łowił ryby i raki w jeziorze, interesował się sprawami gospodarstwa. Oddawał się życiu rodzinnemu, od którego w Warszawie odciągały go sprawy państwowe. Z urlopów wracał do zwykłych zajęć zawsze wypoczęty i pełen energii.
Leżące w pobliżu stron rodzinnych Marszałka Pikieliszki należały do jego ulubionych miejsc pobytu. Nie zadowalał się jedynie letnim, zazwyczaj 6-tygodniowym pobytem tutaj, lecz niejednokrotnie odwiedzał majątek przy okazji pobytu w Wilnie, choćby na parę godzin. W dworku przyjmował niejednokrotnie członków rządu, dyplomatów, wojskowych, delegacje legionistów.
Często zaglądali do Pikieliszek krewni Marszałka: bracia z rodziną oraz siostra Zofia Kadenacowa z córką. Pod nieobecność Piłsudskich gospodarstwa doglądał brat Marszałka Adam, na stałe zaś w sąsiedztwie dworku mieszkał zarządca wraz z rodziną.

Po nacjonalizacji
Dworek pikieliski był własnością rodziny Piłsudskich do 1940 roku, kiedy to wraz z należącymi do niego gruntami został znacjonalizowany przez władze sowieckie. W czasie działań wojennych przejściowo mieścił się w nim radziecki szpital wojskowy. Po wojnie w budynku rozlokowała się administracja kołchozu. W pobliżu pobudowano kołchozowe chlewnie, obory i magazyny. W 1975 roku dworek częściowo przebudowano, zmieniając rozkład pomieszczeń z czasów przedwojennych. Okrągłe kolumny ganku zamieniono na prostokątne, zaadaptowano południowe poddasze, usunięto jeden komin. Zaniedbany został niestety zabytkowy park.
Od 1990 r., gdy przestał istnieć kołchoz, dworek opustoszał na cztery lata. Potem wprowadziła się tu polsko-litewska spółka rolna "Polagris". W czasie jej działalności Pikieliszki były miejscem wystaw maszyn rolniczych, a także polsko-litewskich seminariów poświęconych rolnictwu. Gdy spółka zawiesiła działalność, opuszczony dworek zaczął podupadać.

Dzisiaj...
Aktualnie jedynie poddasze dworku jest zagospodarowane. Zajmuje je niewielka biblioteka rejonowa prowadzona przez panią Leokadię Minginowicz. Napraw wymaga dach budynku. W 1995 r. odwiedziła Pikieliszki córka Marszałka Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska. Spędziła w Wilnie i okolicach "25 godzin po 55 latach rozłąki".
Od niedawna zgodnie z decyzją Sądu Najwyższego Republiki Litewskiej dworek jest w gestii samorządu rejonu wileńskiego. Władze rejonu planują zagospodarować go jako obiekt turystyczny, część pomieszczeń przeznaczając na Izbę Pamięci Marszałka Piłsudskiego. Wydział kultury rejonu liczy przy tym na wsparcie osób i instytucji z Polski zainteresowanych zorganizowaniem takiej izby.
Prócz dworku do zabytkowych obiektów w Pikieliszkach zaliczyć można budynek polskiej szkoły podstawowej, wzniesiony w 1936 r. w ramach akcji budowy na Wileńszczyźnie 100 szkół imienia J. Piłsudskiego oraz wybudowany w 1934 roku według projektu J. Paprockiego posterunek Policji Państwowej.
W liczących dziś około tysiąca mieszkańców Pikieliszkach ponad trzy czwarte stanowią Polacy. Ponieważ pamięć o Marszałku była i jest tutaj szczególnie żywa, wiosną ubiegłego roku zrodziła się wśród mieszkańców inicjatywa, by jedną z ulic biegnącą w pobliżu dworku nazwać imieniem Piłsudskiego. Gotowe są już dwujęzyczne tablice z nazwą ulicy.

Środek Europy
Odległe 22 km od Wilna Pikieliszki położone są w bardzo malowniczej okolicy. W pobliżu jest kilka niewielkich jezior, wokół grzybne lasy, teren urozmaicony pagórkami. W oddalonych o kilka kilometrów Purniszkach wytyczono geograficzny środek Europy. Miejsce to symbolizuje pamiątkowy głaz i wyniosły, drewniany krzyż. W pobliżu powstają ekskluzywne pola golfowe, buduje się pensjonaty. Prace trwają nawet zimą. Gospodarze mają nadzieję, że razem z położonym nieco bliżej Wilna Parkiem Centrum Europy obiekty te staną się wkrótce litewską atrakcją w jednoczącej się Europie.